Reklama

Autor 02:09 Felietony, Strefa 77, Żeglarstwo

„Strefa77“: w poszukiwaniu idealnego jachtu

Po 20 latach w klasie Micro mogę chyba śmiało powiedzieć, że poznałem jej tajniki. Wiem też, jakiej łódki potrzebuję, żeby pływać jak najefektywniej. I szczęśliwie jacht Flayer Proto z Wind Yacht-u jest obecnie najlepszym w klasie Micro. Na nim też będziemy walczyć w przyszłym roku na mistrzostwach świata we Francji.

Tekst Piotr Tarnacki
Zdjęcia mat. pras. Team 77 Racing

Pierwszym „moim“ jachtem był L’Arte 1 konstrukcji Eugeniusza Gintera. Wybudowany został w Ustce. Żeglowaliśmy na nim od 2003 przez cztery sezony. W tym czasie zdobyliśmy dwa złote i dwa brązowe medale w Micro Cup.

W 2007 Eugeniusz Ginter zbudował L’Arte 3 i na nim wspólnie z Jurkiem Chodubskim i Bohdanem Goralskim wywalczyliśmy dwa złote medale. L’Arte3 to była nowatorska konstrukcja w klasie Micro. Dziś mogę już to zdradzić, że naszą tajną bronią był wówczas skrętny kil. Dzięki temu mogliśmy żeglować o 1,5 stopnia ostrzej od konkurencji.

Takie rozwiązanie wymagało od nas nauki pływania z patentem wcześniej nam nieznanym. Dodając do tego świetne żagle od Ocean Sails i nasze umiejętności, trafiliśmy do czołówki najlepszych żeglarzy klasy Micro na świecie. W 2008 roku podczas mistrzostw świata w Sopocie wygraliśmy wszystkie rozegrane wyścigi, co było wspaniałym sukcesem. Duży wkład w naszą formę miał trenujący nas wówczas, zmarły niestety przedwcześnie, Maciej Szost.

Po roku przerwy wróciliśmy do rywalizacji z nowym składem i jachtem L’Arte 3 po modyfikacjach. Sezon 2010 zakończyliśmy z wicemistrzostwem świata. Ulegliśmy wtedy jednym punktem załodze Maksima Taranowa z Rosji. Rok później w Micro Cup na Łotwie już z nim wygraliśmy. Maksim zajął drugie miejsce.

W 2012 roku powstał L’Arte 3 bis Eugeniusza Gintera, na którym wspólnie z Rafałem Beckerem i Krzyśkiem Mongirdem wywalczyliśmy kolejno srebro, złoto i brąz mistrzostw świata.

Trzy lata temu rozpoczął się czas Micro Flyer Proto 2, konstrukcji Grzegorza Banaszczyka, który jednocześnie został członkiem teamu „77 Racing“, tworząc załogę razem z Bartkiem Makałą. W tym czasie rozpoczęliśmy też współpracę z North Sails. Powstały nowe żagle, specjalnie zaprojektowane pod nasze potrzeby. Dało nam to złote medale MŚ przez trzy sezony z rzędu, a już w 2019 roku Grzesiek zbudował nową łódkę, na której mieliśmy walczyć w MŚ w tym roku. Te z wiadomych powodów nie odbyły się.

W marcu jedziemy do Francji trenować przed mistrzostwami w 2021 roku. Dziś mogę powiedzieć, że sprzęt, na którym pływamy jest dokładnie taki, jaki chcę żeby był! Wierzę, że uda nam się wygrać dziesiąty tytuł mistrza świata klasy Micro.

(Visited 593 times, 1 visits today)
Tagi: , , Last modified: 19 grudnia, 2020
Reklama

Partnerzy serwisu

Zamknij