Reklama

Autor 11:50 Żeglarstwo

ARC – Atlantic Rally for Cruisers – wystartował

Już po raz 37 z Puerto Deportivo (Portu Sportowego) z Las Palmas de Gran Canaria wystartowało 138 jachtów w kierunku Saint Lucii na Karaibach. 20 listopada, w niedzielę, ponad 800 żeglarzy rozpoczęło swoją wielką przygodę, jaką z pewnością jest trawers Atlantyku. Niektórzy nazywają go Wielką Kałużą, ale Ocean potrafi być nieprzewidywalny i groźny. Szczególnie dla tych, którzy go lekceważą.

Tekst: Marek Zwierz
Zdjęcia:
Materiały ARC – World Cruising Club

W sumie w ramach ARC jest w tej chwili na Atlantyku ponad 200 jachtów, gdyż z Mindelo na Wyspach Zielonego Przylądka kilka dni temu rozpoczął się drugo etap ARC+ z Las Palmas na Grenadę. To nie wszystko, bo w styczniu startuje ARC-January, także do Rodney Bay na Saint Lucii.

Od 1986 roku World Cruising Club organizuje wspólne przejście Atlantyku na „cieplejszą stronę mocy” dla tych wszystkich, którzy mając już żeglarskie doświadczenie chcą poszerzyć swoje umiejętności i zdobyć ten jedyny w swoim rodzaju laur, jakim jest przepłynięcie całego Oceanu. Dawniej marynarz, który tego dokonał, miał prawo wytatuować na przedramieniu kotwicę. Jakiś czas temu pojawił się zwyczaj, że na jachcie może nosić czerwone spodnie tylko ten, kto trawers Atlantyku ma już za sobą. Generalnie każdy, kto czuje się na siłach podjąć takie wyzwanie, ale ciągle nie jest pewien swoich umiejętności, jest jak najbardziej mile widziany na ARC.

Po pierwsze, żeglując we flocie ponad stu jachtów zawsze można na kogoś liczyć w razie poważnej awarii. Po drugie, jeżeli mamy jeszcze braki w praktycznej wiedzy, to tydzień seminariów przed startem z pewnością poszerzy nasze wiadomości o pogodzie, jachtach, a nawet o sztuce aprowizacji na długą drogę. No i po trzecie, w tak dużej grupie zawsze raźniej. Szczególnie, że jest się otoczonym zarówno takimi samymi nowicjuszami, jak i bardzo doświadczonymi żeglarzami. Całkiem sporo jachtów czarterowych wraca z Europy na Karaiby i jest to znakomita okazja, żeby przepłynąć Ocean w towarzystwie doświadczonego skippera.

W tym roku w ARC oficjalnie startuje 9 jachtów pod polską banderą. Oficjalnie, gdyż niektóre nazwiska skipperów zdecydowanie nie brzmią słowiańsko. Częściowo to właśnie wspomniane jachty czarterowe wracające na zimę na Karaiby. Patrząc na zdjęcia poszczególnych załóg można znaleźć znajome twarze, czyli komercja doszła już do naszych bram. Zresztą nic w tym złego. Czym więcej rejsów z doświadczonymi kolegami, tym większa nasza wiedza nautyczna.

W tym roku pasat jest w znakomitej kondycji i będzie niósł całą flotyllę jachtów niemal od samej Gran Canarii. Da to możliwość szybkiego i miejmy nadzieję, bezpiecznego przejścia na drugą stronę ku nowym przygodom. Tego właśnie życzymy wszystkich uczestnikom: bezpieczeństwa i przygody!

(Visited 106 times, 1 visits today)
Tagi: , Last modified: 6 grudnia, 2022
Reklama

Partnerzy serwisu

Zamknij