Reklama

Autor 22:19 Żeglarstwo

Bezpieczeństwo na jachcie: ludzie też są zagrożeniem – cz.2

Teraz temat spotkanych na wodzie innych jej użytkowników. Trasy migracyjne są bardzo zróżnicowane. Z Turcji na wyspy greckie, w niektórych rejonach jest tak blisko, że do Europy można dostać się niemal wpław.

Tekst: Marek Zwierz
Grafika: UN International Organization for Migration

Z Libii i Tunezji do Włoch to już poważniejsza wyprawa i odpowiednio większe łódki są potrzebne. Trasa zachodnia to Cieśnina Gibraltarska. Tajemnicą poliszynela są grupy dopływające do Wysp Kanaryjskich. Jest ich tyle, że stanowi to poważny problem dla tamtejszej administracji. Z drugiej strony miejscowi raczej nie chwalą się tym problemem zaniżając jego skalę w obawie, że odstraszy to turystów. Przecież turystyka jest najważniejszym źródłem dochodów na wyspach. Nawet na załączonych mapkach trasa na Kanary nie została uwzględniona.


Trasy migracyjne na obszarze Morza Śródziemnego, źródło: UN International Organization for Migration

Trasy migracyjne we wschodniej części Morza Śródziemnego, źródło: UN International Organization for Migration

Uchodźcy na Morzu Śródziemnym próbujący dostać się do Europy? Wyobrażamy sobie bączek z kilkoma kobietami z dziećmi. Rzeczywistość jest zupełnie inna.
W Internecie sporo jest zdjęć, na których widać głównie młodych mężczyzn. Siedzą na zewnątrz bardziej narażeni na zimno, fale, wodę. Kobiety są schowane wewnątrz. Tam nawet nie ma ławek czy pokładu. Ponton lub łódź są przepełnione i setka czy więcej potrzebujących pomocy nie jest rzadkością. Jesteście gotowi przyjąć na jacht takich i tylu rozbitków?

A co zrobicie w takiej sytuacji? Uchodźcy widzą jacht i wszyscy rzucają się na lewą burtę. Zanim się zorientują, że coś jest nie w porządku jest za późno. Ci, którzy dopłyną do jachtu to ci, którzy umieją pływać i są w najlepszej kondycji. Pomocy potrzebują ci, którzy są daleko, którzy trzymają się przy przewróconej łódce.

Jak wygląda strona prawna? Na morzu mamy obowiązek niesienia pomocy. Tak, ale pod warunkiem nienarażania siebie i podległych nam ludzi, czyli załogi. No i co? Cała naprzód i w nogi? Też nie. Włączamy mayday DSC, łączymy się telefonicznie lub przez UKF z MRCC Roma (na Morzu Śródziemnym koordynujący pomoc dla uchodźców), informujemy i postępujemy zgodnie z ich instrukcjami. Zwykle zalecają pozostanie na pozycji i trzymanie się w odległości około 200 m od rozbitków. Musimy też zadbać o siebie, a dokładnie o udowodnienie tego, co robimy. Może być, że ktoś dostanie się na nasz jacht. Blisko już do oskarżenia o przemyt ludzi albo o nieudzielenie pomocy. W każdym smartfonie jest funkcja dyktafonu. Nagrywamy wszystko, co się dzieje, szczególnie nasze rozmowy przez UKF. To, co się dzieje na wodzie filmujemy lub robimy zdjęcia. Z całą pewnością ilość osób znajdująca się na przeciętnej łodzi przerasta możliwości pomocy każdego jachtu.

Ilość migrantów w latach 2015 – 2024 z podziałem na wybierane przez nich trasy na Morzu Śródziemnym. Żółty – trasa zachodnia, granatowy – trasa wschodnia, niebieski – trasa centralna.

Jak widać z powyższej grafiki, ilość przybywających do Europy imigrantów zdecydowania spadła w latach 2015 – 2020, a teraz powoli rośnie.

Skupiliśmy się głównie na migracji w akwenie Morza Śródziemnego. Trzeba jednak pamiętać, że równie ważna trasa jest z Europy, głównie z Francji, do Anglii. Tam też możemy natknąć się na łodzie z uchodźcami. Sytuacja jest o tyle bardziej niebezpieczna, że w rejonie Kanału La Manche czy na Morzu Północnym jest zdecydowanie zimniej i groźba wychłodzenia najczęściej źle przygotowanych uchodźców jest bardzo realna. Na szczęście służby są zwykle na miejscu dużo szybciej niż na Morzu Śródziemnym.

Reasumując :

Jeżeli możemy podjąć osoby znajdujące się w realnym niebezpieczeństwie, oczywiście pomagamy. Bez względu na okoliczności to są rozbitkowie w niebezpieczeństwie.

Pod żadnym pozorem nie wolno nam się narażać. Przecież jeżeli nam się coś stanie, to nie będziemy w stanie nikomu pomóc.

Zgłosić wypadek – UKF kanał 16, MRCC, Coast Guard (lub miejscowy odpowiednik), miejscowa marynarka…

Zbliżający się pływacy to ci najsilniejsi. Trzymać odstęp, ewentualnie rzucić środki ratunkowe.

Rejestrować wydarzenia – dyktafon, zdjęcia, filmy.

Jeżeli przyjęliśmy kogoś na pokład, natychmiast meldujemy to odpowiednim władzom (nagrywamy!). Staramy się pokazać rozbitków jeszcze na morzu, przed wejściem do portu.

Unikajmy wybrzeży afrykańskich!

Jeżeli mamy możliwość śledzenia na AIS-ie ruchy statków organizacji pozarządowych niosących pomoc uchodźcom, starajmy się unikać tych rejonów.

Nie pozwólmy nawet na cień podejrzenia nas o przemyt ludzi!!!

(Visited 60 times, 1 visits today)
Last modified: 22 maja, 2024

Partnerzy serwisu

Zamknij