Reklama

Autor 18:48 Recenzje, Żeglarstwo

Właśnie zdjąłem z półki…

… kolejną „Miniaturę Żeglarską” produkcji niezmordowanego Andrzeja Kowalczyka. Tym razem to „Nieudany rejs >Josepha Conrada<” autorstwa Marka Słodownika. Rejs z 1958 roku, o którym było raczej cicho. W zasadzie nic w tym dziwnego, bo skoro był nieudany, to nie warto było o nim wspominać. Autor dokopał się do dokumentów, z których można choćby częściowo odtworzyć nie tylko sam przebieg rejsu, ale też panująca w załodze atmosferę.

Zasadniczym problemem wydaje się tu być narzucenie załodze, która przygotowała całe przedsięwzięcie, delegatów z Polskiego Związku Żeglarskiego, z kompetencjami nie do końca oddzielonymi od kompetencji kapitana. Zresztą najlepiej, żeby czytelnik sam wyrobił sobie zdanie w tej materii. Książeczka jest dobrze udokumentowana. Niebagatelną rolę w porażce przedsięwzięcia odgrywa duch tamtych czasów. To niedobory dewizowe, bardzo wysoki kurs dolara, centralne zarządzanie praktycznie wszystkim i, zapewne także odgrywająca pewną rolę, wynikająca z braku doświadczenia, nieumiejętność zarządzania takimi wyprawami ze strony różnych władz. Sam jestem ciekawy, jak takie historyczne opracowanie odbiorą dzisiejsi czytelnicy. Ja jestem zdania, że z każdej pięknej katastrofy można wyciągnąć przydatne na przyszłość wnioski.

Marek Słodownik
„Nieudany rejs >Josepha Conrada<”
Seria „Miniatury Żeglarskie”
Zeszyt 20

(Visited 60 times, 1 visits today)
Tagi: , , , , Last modified: 11 listopada, 2022
Reklama

Partnerzy serwisu

Zamknij