Reklama
Reklama

Autor 08:15 Żeglarstwo

Lodowe krainy 2022: Hudson Bay Expedition

We wtorek 25 maja 2022 roku wyruszyła z Gdańska wyprawa żeglarska “Lodowe Krainy 2022 – Hudson Bay Expedition”, której uczestnicy w ciągu ponad pięciu miesięcy żeglugi chcą przez Islandię i Grenlandię dotrzeć na wody kanadyjskiej Zatoki Hudsona, gdzie do tej pory tylko raz powiewała polska bandera. A jak nieśmiało dodają organizatorzy projektu – może jeszcze dalej…

Tekst i zdjęcia: Materiały organizatora rejsu

S/y Inatiz wypłynęła z macierzystej Przystani Cesarskiej krótko po 16:00 bez oficjalnych pożegnań. Do ostatniej chwili ekipa Lodowych Krain ształowała na jachcie zapasy i ekwipunek wyprawowy. Kajaki, nowy ponton, beczki na śmieci, tyczki lodowe i wiele innych rzeczy, które mogą przydać się w rejsie zaplanowanym na ponad 11 000 mil morskich, z których połowa przypadnie na żeglugę w trudnych, arktycznych warunkach. Jak powiedział kpt. Maciej Sodkiewicz dowodzący całą wyprawą:

“Na początku projektu jest czas na pracę – świętować będziemy w listopadzie, gdy uda nam się bezpiecznie wrócić do Gdańska”.

I rzeczywiście, jeśli uda się zrealizować założenia wyprawy – będzie co świętować. Organizatorzy zaplanowali, że „Inatiz” żeglując przez Szetlandy, Wyspy Owcze i Islandię dotrze na zachodnie wybrzeża Grenlandii – a tam rozpocznie się prawdziwa żeglarska przygoda. Z Nuuk pożegluje przez Morze Baffina do Kanady, żeby przez Cieśninę Hudsona dostać się na wody Zatoki Hudsona, dokąd ze względu na panujące tam warunki dotarło niewielu żeglarzy. Polska bandera powiewała tam tylko raz – w 2005 roku nad pokładem s/y „Zjawa IV”. Potem ekipa Lodowych Krain chciałaby sprawdzić, jak żegluje się po wodach jeszcze bardziej na północ i zapuścić się na pełne dryfującego lodu wody Zatoki Foxe’a, dokąd jeszcze nigdy nie dotarli polscy żeglarze. Tym bardziej, że w 2022 roku przypada dwusetna rocznica brytyjskiej ekspedycji Williama Parry’ego, która odkryła cieśninę Fury and Hecla oddzielającą Ziemię Baffina od kontynentalnej Kanady. Ambitny plan zakłada podążanie śladami dziewiętnastowiecznych odkrywców tak daleko na północ, jak tylko warunki lodowe pozwolą.

Projekt żeglarski tej skali wymaga świetnie przygotowanego jachtu, dopracowanej logistyki i zgranej ekipy doświadczonych żeglarzy. Wyprawa, która we wtorek wypłynęła z Gdańska ma wszystkie te atuty po swojej stronie: kpt. Sodkiewicz od lat zbiera wokół siebie grono pasjonatów żeglowania po polarnych wodach, którzy zdobywali doświadczenie na Spitsbergenie, Grenlandii, Alasce, w Rosyjskiej Arktyce i na Antarktydzie. Skład załogi najbardziej ambitnego etapu to w trzech czwartych te same osoby, które w 2015 roku na pokładzie s/y Barlovento II pobiły ówczesny rekord świata w żegludze na północ bez wmarzania w lód – żeglarze sprawdzeni, którzy mogą na sobie polegać. S/y „Inatiz”, to ponad szesnastometrowy stalowy jacht o konstrukcji dostosowanej do żeglugi wyprawowej. Zapewnia załodze nie tylko bezpieczeństwo, ale i komfort nawet na najdalszych i najzimniejszych wodach.

S/y “Inatiz” żegluje po sztormowym Bałtyku. Kapitan Sodkiewicz w satelitarnych wiadomościach żartuje, że 8B na początek wyprawy to dobry test poprawnego ształowania jachtu. Może nie jest łatwo, ale wszystko działa, jak trzeba, a humory dopisują. I oby tak było do 2 listopada, kiedy wyprawa Lodowych Krain ma wrócić do Gdańska.

(Visited 78 times, 5 visits today)
Tagi: , , Last modified: 15 czerwca, 2022

Partnerzy serwisu

Zamknij