Autor 21:18 Żeglarstwo

Kolejna tragedia na Mazurach. Na jeziorze Tałty utonął 21-latek

Młody żeglarz z Warszawy utonął na jeziorze Tałty. Ciało mężczyzny, który w środę wypadł z jachtu na wysokości Starych Sadów, nurkowie odnaleźli po wielu godzinach poszukiwań na głębokości ok. 30 metrów. 21-latek nie umiał pływać i nie miał kamizelki ratunkowej…

CZYTAJ TAKŻE Na Tałtach utonął żeglarz. “Jako jedyny nie miał kamizelki”

O wypadku Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe zostało powiadomione o godz. 11:47. 21-latek żeglował z pięcioma znajomymi. W pewnym momencie wypadł za burtę i szybko zniknął pod wodą.

W akcję ratunkową, a później poszukiwawczą włączyli się strażacy z PSP wyposażeni w sonar oraz ochotnicy z OSP. Ciało odnaleziono dopiero wieczorem.

W środę na Mazurach panowały dość wymagające warunki, wiał wiatr 4B. – To warunki dla osób, które naprawdę umieją pływać, a nie dla amatorów – podkreślił ratownik dyżurny MOPR w Giżycku Marek Banaszkiewicz, cytowany przez Radio Zet.

To kolejna w tym sezonie tragedia na Mazurach. Na początku sierpnia, również na Tałtach, utonął 24-latek. On także, jako jedyny z załogi, nie miał kamizelki. Tego samego dnia nie udało się uratować żeglarza, którzy wyskoczył z łódki popływać na jeziorze Jagodne Wielkie.

Na Tałtach zginął też 34-latek, który 15 sierpnia płynąc skuterem zderzył się z motorówką.

O 11.47 do ratownika dyżurnego MOPR wpłynęło zgłoszenie, że na jez.Tałty na wysokości Starych Sadów meżczyzna wypadł za…

Opublikowany przez Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe Środa, 26 sierpnia 2020
(Visited 301 times, 1 visits today)
Tagi: , , , , , , Last modified: 29 sierpnia, 2020

Partnerzy serwisu

Zamknij