Reklama
Reklama

Autor 13:58 Testy i prezentacje

ROM 28 – limitowana edycja

Jorge Martins, menager jednej z firm działającej w branży finansowej, poszukiwał na rynku łodzi motorowej, która spełniłaby jego marzenia. Niestety, żadna z oglądanych konstrukcji nie spełniała jego wymagań. Skorzystał więc z rady jednego ze swoich klientów i….  założył własną stocznię. Tak w dużym skrócie powstał projekt ROM 28.

ROM 28, to jednak nie tylko pomysł na ciekawą konstrukcję motorowodną, ale szeroko zakrojony projekt kompleksowej firmy stojącej na 3 mocnych filarach: stocznia produkująca ekskluzywne jachty motorowe, suchy dok przeznaczony do remontu dużych jednostek pływających oraz serwis jachtowy połączony z możliwości/a przechowywania łodzi poza sezonem nawigacyjnym. Wszystko to powstaje na 4 ha nieużywanych terenów portowych w Aveira, mieście nad Atlantykiem nazywanym portugalską Wenecją.

Najważniejszym dzieckiem Jorge jest oczywiście budowa jachtów motorowych, które są jego „oczkiem w głowie”, w których realizuje swoje marzenia i pasje wodniackie. Już na pierwszy rzut oka widać, że i designem ROM 28 odbiega od standardów i trendów wzorniczych aktualnych na obecnym rynku nautycznym. W jego sylwetce i widać zarówno konserwatywne, eleganckie znane z dawnych konstrukcji, jak i nowoczesne linie, podyktowane zapewnieniem osiągania jak najlepszych parametrów pływania. Jednak to co przede wszystkim wyróżnia tę motorówkę jest podejście do technologii wytwarzania. Jacht przewidziany jest do produkcji w limitowanej edycji maksymalnie 20 sztuk. Każdy egzemplarz budowany jest na konkretne zamówienie i dostosowany wedle potrzeb zamawiającego. Niezmienna jest podstawowa zasada stoczni: stosowane są tylko najwyższej klasy materiały. O wysokiej jakości łodzi świadczą podstawowe elementy budowy. W budowie jachtów nie brakuje też wątków polskich. Wszystkie laminaty, o których Jorge wypowiada się w najlepszych superlatywach, powstają w jednym z krajowych zakładów na Dolnym Śląsku. Dostarczane są do stoczni w Aveiro w myśl zasady „just in time”, dzięki czemu nie ma potrzeby magazynowania ich w portugalskim zakładzie. Kolejnym czynnikiem, który zrobił na nas duże wrażenie jest proces wykończania dna kadłuba, który opiera się na wielokrotnym jego malowaniu specjalnymi farbami. Proces ten trwa prawie 2 miesiące, ale efekt jest naprawdę zadziwiający, w warstwie nawierzchniej można przeglądać się jak w lustrze, a przy tym o wiele łatwiej ją naprawić w razie porysowania. ROM 28, choć jest jachtem niezbyt dużym, zaledwie 7,80 m długości, ale me być wyposażony we wszystko co potrzebne do wielodniowej eksploracji wodnej. W kokpicie centralnym możemy wspaniale odpoczywać i korzystać ze słonecznej pogody, a w dziobowej kajucie wyposażonej w oddzielną kabinę toaletową z morskim WC wygodnie prześpimy się z całą rodziną. 

Nasze próby wykonywaliśmy w Setubal na rozlewisku ujścia rzeki Sado przy niezbyt dużej fali. Jacht zachowywał się nienagannie i prowadziło się go doskonale. Układ sterowy został dobrany doskonale, a łodzią manewrowało się niezwykle lekko i skutecznie. Bardzo dobrze wyglądało to również na biegu wstecznym. Zupełnie nie czuje się potrzeby montowania steru strumieniowego (choć jest oczywiście w opcji). Nie ma także potrzeby wyposażania jachtu w klapy trymowe, konstrukcja dna kadłuba pozwala łodzi wchodzić wspaniale w nawet najciaśniejsze skręty bez żadnej kawitacji czy niebezpiecznych uślizgów. Za parametry stawiamy mu najwyższe oceny, tym bardziej że jacht posiada jeszcze jedna doskonałą cechę: jest na nim cicho i nie ma zupełnie przykrych wibracji pochodzących od silnika. To efekt doskonałych rozwiązań inżynierskich w układzie wyciszania napędu. 

ROM 28 nie jest „demonem” szybkości i dynamiki, do wejścia w ślizg potrzebowaliśmy ponad 7 s (6 osób na pokładzie), a maksymalnie udało nam się ją rozpędzić do około 40 w. Jednak są to wartości absolutnie pozwalające zakwalifikować ją z czystym sumieniem do kategorii Best for Fun w międzynarodowym konkursie BOB Award 2020.  

Poza tym pływanie na „pełen gaz” nie jest potrzebne na co dzień i potrzebuje zużywać sporo paliwa (prawie 100 l/h). Najlepszą dla niego szybkością marszową (cruisingową) jest 21-23 w, przy której spala nie więcej niż 40 l/h. W sumie ROM 28 bardzo nam się spodobał, choć z pewnością nie należy do jednostek najtańszych. Ale cena w jego przypadku, zależy przede wszystkim od naszych potrzeb i „zachcianek”.

Więcej: www.romboats.com 

Tekst Stanisław Iwiński, zdjęcia materiały firmowe stoczni

ROM 28 – Dane techniczne:
długość całkowita    7,80 m
szerokość całkowita2,46 m
zanurzenie0,60 m
liczba kajut1
silnik MerCruiser 6.2L350 KM/ 261 kW
masa2,3 t
zbiornik paliwa300 l
kategoria CEB10/C12
designBarracuda Yacht Design
cenana zamówienie
(Visited 166 times, 1 visits today)
Tagi: , , Last modified: 9 października, 2020
Reklama

Partnerzy serwisu

Zamknij