Reklama

Autor 00:39 Polecane

Silni pasją i marzeniami! Przemysław Tarnacki dla nowezagle.pl

Koniec roku to naturalny czas do podsumowanie minionego sezonu i snucia planów na przyszłość. Trudny czas światowej pandemii wystawia nas na próbę. Trzeba jednak zrobić wszystko, aby mieć plany, marzenia i konsekwentnie je realizować. Jednym z najbardziej zajętych żeglarzy w Polsce jest Przemysław Tarnacki, który z powodzeniem godzi prowadzenie biznesu jachtowego, starty w regatach i organizację życia klubu Ocean Challenge Yacht Club – OCYC. Od dwóch lat, przez covidowe kłopoty nie udało mu się dotrzeć z załogą OCYC na regaty Sydney – Hobart. Ich ostatnia wyprawa na Antypody w 2017 roku zakończyła się udanym startem w tym słynnym klasyku.

Zdjęcia mat. pras. OCYC

Waldemar Heflich: Śledziłeś z uwagą zmagania w regatach Sydney – Hobart. Niestety po raz kolejny bez udziały Waszej załogi! Dlaczego?
Przemysław Tarnacki: W Ocean Challenge Yacht Club ponownie podjęliśmy decyzję o przełożeniu naszego startu na kolejny rok. Sytuacja pandemiczna mocno komplikuje organizację tak dużej i kosztownej imprezy. Jest zbyt wiele ryzyk, jeszcze tych przed startowych, o czym przekonała się chociażby załoga jachtu VO70 „Willow” Jima Cooneya, u której członków wykryto wirusa. Jacht został przy kei, załoga poszła na kwarantannę, przepadły długie miesiące przygotowań i spory budżet finansowy. Przylatując z drugiego końca świata mało kogo stać na takie ryzyko, co pokazuje tegoroczna lista startowa, na której zabrakło wielu jachtów z Europy, Stanów Zjednoczonych i Azji. Jesteśmy jednak cierpliwi i wierzymy, że może za rok uda się nam dotrzeć do Sydney…

WH: A propos cierpliwości! Podobno bardzo długo starałeś się o pozyskanie klubowego jachtu, który zaprezentowałeś w lipcu w Gdyni, podczas corocznej Gali Ocean Challenge Yacht Club. Skąd pomysł na pozyskanie pięknego jachtu klasy 6mR, który należał do Króla Norwegii Olafa V.
PT: Kocham klasyczne jachty, a NORNA VI to spełnienie marzeń, wspaniały przedstawiciel belle epoque światowego jachtingu. Piękna jednostka zaprojektowana przez słynnego norweskiego konstruktora i współzałożyciela IYRU (World Sailing) Johanna Ankera. Drewniane jachty klasy International Six Metre, które w okresie międzywojnia były klasą olimpijską. Rzeczywiście przez długi czas starałem się go pozyskać dla naszego klubu i udało się!

WH: Jakie są plany związane z jachtem?
PT: W ramach klubu powstaje Towarzystwo Przyjaciół Jachtu Królewskiego NORNA VI, które będzie dbało o właściwą kondycję – naszej królowej! W zamian ona odwdzięczy się swoimi urokami na wodzie. Jacht jest w 100% sprawny, posiada nowy aluminiowy maszt, nowe żagle NS 3DL i ma aktualny certyfikat pomiarowy klasy. Marzy mi się start z Karolem Jabłońskim i naszymi klubowiczami w mistrzostwach świata, zobaczymy… Klasa International 6mR jest bardzo aktywna, w regatach rangi MŚ startuje regularnie 35 pięknych jednostek, w tym kilka należących do Króla Hiszpanii Juana Carlosa.

WH: To nie jedyny projekt, jaki realizujesz z tym wybitnym żeglarzem?
PT: Z Karolem lubimy się i świetnie nam się wspólnie pracuje. To 100% zawodowiec, tak samo jak ja kocha rywalizację, nie szuka skrótów, dając z siebie „maxa”, sporo oczekuje od innych. Obaj uważamy, że ciężką pracę i przyjemności można połączyć, ważna jest tylko kolejność. W tym sezonie zadebiutowaliśmy pod banderą Ocean Challenge Yacht Club, wygrywając Morskie Mistrzostwa Polski.

WH: Na czym żeglowaliście, kto stanowił załogę jachtu?
PT: Rok temu spotkaliśmy się z Ryszardem Drzymalskim, właścicielem firmy Konsal. Ryszard ma za sobą sporo startów w Żeglarskiej Bitwie o Gotland, szukał nowego jachtu i okazji do nauki. Nasza firma Super Yachts dostarczyła mu nowy jacht Dehler 42, który poddaliśmy optymalizacji pod formułę ORC full crew, single i double handed, którego jest wielkim fanem.

Było to wymagające zadanie dla Super Yachts i do projektu zaprosiłem renomowane włoskie biuro Matteo Polli Yacht Design. Wspierał nas Eugeniusz Ginter, projektant i budowniczy moich jachtów Micro sprzed lat oraz żaglownia Bryt Sails. Wystartowaliśmy w kilku regatach w układzie PRO/AM, z którego słynie nasz Ocean Challenge Yacht Club. Był to dość krótki czas, aby poznać jacht i zbudować odpowiednią dyspozycję załogi, ale okazało się wystarczające, aby wygrać Morskie Mistrzostwo Polski w klasie jachtów największych.

WH: Bazą tego Projektu była Marina Yacht Park Gdynia, w której zakotwiczyliście chyba na dobre?
PT: Znaleźliśmy tutaj wszystko czego potrzebujemy do realizacji naszych działań z zakresu prowadzenia projektów sportowych, naszych klubów oraz dostawy jachtów. W promieniu 150 metrów mamy firmową keję Super Yachts z pierwszą nad polskim morzem obsługą techniczną 24h, biura, magazyny i warsztaty. Aktualnie trwają prace wykończeniowe naszej siedziby klubowej – Super Yacht Club House.

WH: Co to będzie?
PT: To będzie od dawna oczekiwana siedziba naszych klubów Ocean Challenge Yacht Club i Super Yachts Club. Miejsce, w którym koncentrować się będzie życie towarzyskie, kulturalne, rozrywkowe i artystyczne członków naszych klubów, klientów, sympatyków i ich rodzin. Powstaje tutaj bar numer jeden w Polsce, sygnowany przez prestiżowy francuski dom szampański oraz zmysłowe bistro pod batutą niemieckiej marki z segmentu luxury. Szczegóły już wkrótce. Będzie tu sporo dobrego trójmiejskiego jazzu, świetnej literatury i spotkań z inspirującymi postaciami. Zapraszamy pasjonatów jachtingu i dobrego życia…

WH: Aby zostać członkiem Ocean Challenge Yacht Club należy zostać zaproszonym przez Wasz klub do udziału w przynajmniej jednych regatach, na które organizujecie wyjazd klubowej załogi. Należą do nich min Rolex Giraglia, Les Voiles de St. Barths, Fastnet czy Sydney Hobart. A jak można do Was trafić, jeśli niekoniecznie chce się wziąć udział w regatach?
PT: Dla tych wszystkich pasjonatów jachtingu powstał Super Yachts Club. Dysponuje piękną siedzibą oraz dwudziestoma najnowszymi jachtami żaglowymi i łodziami motorowymi, które cumują w odległości 50 metrów od klubu. Oferujemy zdobycie doświadczenia jachtowego, bez konieczności zakupu własnego jachtu, które wiąże się z przywilejami, ale i ograniczeniami. Trafiają do nas również przyszli posiadacze jachtów, którzy chcą sobie dać jeszcze chwilę czasu na przemyślenie i przetestowanie różnych konfiguracji i założeń do tego jak spędzać czas na wodzie. U nas znajdą najnowsze jachty żaglowe, łodzie motorowe i katamarany, dostępne na elastycznych zasadach finansowych i na życzenie z pełną obsługą.

Zakup własnej jednostki, to bardzo poważna decyzja, a my jesteśmy do dyspozycji, oferując własne doświadczenia, szkolenia, relaks i zajęcia dla najmłodszych. Działalnością Super Yachts Club wpisujemy się w aktualny światowy trend premium yacht experience, który jest domeną szanujących się nadmorskich miejscowości.

WH: Wśród wielu typów jachtów żaglowych i motorowych, będziecie mieć również do dyspozycji w Gdyni, morski katamaran turystyczny?
PT: Od 1 stycznia nasza rodzinna firma Super Yachts jest wyłącznym importerem katamaranów Lagoon. Pokażemy zatem w Gdyni model Lagoon 42 w wersji właścicielskiej z trzema kabinami. To szlagier światowego francuskiego lidera w produkcji katamaranów – nasz ma numer kadłuba 700! Katamaran to nie tylko najlepsze narzędzie w biznesie czarterowym, ale również świetna alternatywa do apartamentu nad Morzem Śródziemnym. Pozostałe rodzynki w naszej flocie to szeroka gama najnowszych jachtów Hanse i awangardowe łodzie Saxdor, których Fińska stocznia produkująca w Ełku sprzedała już w ilości ponad 1000 sztuk, tylko w mijającym roku!

WH: Jaki to był rok dla branży jachtowej? Jak pandemia odbija się na rozwoju tego rynku?
PT: Był kontynuacją poprzedniego. W branży panuje covidowy boom! Stocznie biją rekordy sprzedaży, brakuje elementów wyposażenia, terminy oczekiwania na nowy jacht wydłużają się do kilku lat, a my mocno pracujemy, aby sprostać oczekiwaniom klientów. Badania wszystkich stoczni, które reprezentujemy w Polsce na wyłączność (Grupa Hanse, Saxdor, Lagoon, Solaris, Amel, CNB) mówią o kontynuacji trendu przez kolejne lata. Pewnie nie tak agresywnym jak w roku 2020/2021, ale o mocnym wzroście. To dobra informacja dla branży, która z mozołem podnosiła się po kryzysie z 2008 roku. Posiadanie jachtu jawi się jako przewidywalna forma wypoczynku z najbliższymi wobec panujących obostrzeń i zamknięć. Taka własna prywatna wyspa, o której losie sam decyduję.

WH: Ponieważ żeglarstwo to dla Ciebie nie tylko praca zawodowa, a także sportowa rywalizacja, jakie masz plany startowe na najbliższy sezon?
PT: W marcu już po raz ósmy popłyniemy z załogą Ocean Challenge Yacht Club w regatach St. Maarten Heineken Regatta. Zaprosiłem na pokład zaprzyjaźnione gwiazdy międzynarodowego żeglarstwa: Nicolai Sehested (skipper SailGP Rockwool, dwukrotny uczestnik Volvo Ocean Race) oraz Francis Duguet (boat captain trimaranu Sodebo Ultim). Latem chciałbym wystartować z Karolem Jabłońskim i naszymi klubowiczami w regatach ORC na świecie oraz w MŚ klasy 6mR na naszym klasyku NORNA VI. No i oczywiście moja miłość czyli Match Racing. Przed nami trzy starty w Pucharze Świata w ramach Albert Riele Sailing Team (Przemek Płóciennik, Jacek Przybylak, Bartek Bartnicki), z którymi w tym roku, min. ze względu na Covid, udało nam się wystartować tylko raz. W mistrzostwach Polski zdobyliśmy srebrny medal…

WH: A na kiedy planujecie otwarcie Super Yachts Club?
PT: Uroczyste otwarcie klubu w połowie czerwca połączone będzie z wodowaniem Jachtu Królewskiego NORNA VI, który do tej pory zachwycał przechodniów w centrum Gdyni. Jak nam czas pozwoli, to dołączą do niego kolejna dwa wyjątkowe klasyki. Zapytania o członkostwo w klubie są już aktywne na stronie www.superyachtsclub.com

WH: Czego Ci życzyć w Nowym Roku?
PT: W aktualnych czasach pewnie dużo zdrowia, bo wszystko inne, z odrobiną szczęścia, wypracujemy sobie… Mam solidnych ludzi na wodzie i lądzie, którzy są coraz lepsi w tym co robią. Mamy świetnych klientów i klubowiczów, z którymi funkcjonujemy jak w rodzinie. Razem z naszymi partnerami realizujemy ciekawe projekty, które dodają nam skrzydeł, przy których nieustannie się uczymy. Mamy rodziny, które są z nami w tym wszystkim i dzielą z nami pasję. Jesteśmy silni pasją i marzeniami!

(Visited 389 times, 1 visits today)
Tagi: , , Last modified: 4 stycznia, 2022

Partnerzy serwisu

Zamknij