Reklama

Autor 12:52 Felietony, Strefa 77, Żeglarstwo

„Strefa 77”: Misja Barcelona

Rozpoczęliśmy realizację planu trzyletniego! Po kilkunastu latach startów na łódkach klasy Micro przesiadłem się na „jotkę”. Od początku roku żeglujemy w Barcelona Winter Series, czyli comiesięcznych regatach klasy J/70 w Hiszpanii. Ścigamy się z najlepszymi załogami na świecie. Nasze wyniki są jeszcze odległe od oczekiwanych, ale już wiem, co należy zrobić, żeby to poprawić.

Tekst Piotr Tarnacki
Zdjęcia mat. prasowe 77 Racing

“Jotka” to plan trzyletni! W tym czasie chcielibyśmy dojść do najwyższego poziomu i stanąć na podium. Ważnym elementem planu jest budowa bazy 77 Racing w Barcelonie. Jesteśmy dziś po dwóch edycjach Barcelona Winter Series. To w sumie kilkanaście wyścigów, którego mogę ocenić jako “nierówne”. Niektóre kończyliśmy na 2 czy 3 miejscu, inne podobnie – tylko od końca… Oczywiście, że to mnie nie satysfakcjonuje! Wiem, że przed nami mnóstwo pracy, z czego najważniejsze to zgranie załogi i jak najlepsze ustawienie jachtu. W Barcelonie startowaliśmy w różnych składach. W pierwszej edycji był Kuba Padzik, Łukasz Paszko, ja oraz Rafał Becker, który wrócił do nas po latach. To z Rafałem zdobyliśmy kilka mistrzostw świata w klasie Micro i teraz wsiadł do “jotki” jakby tej przerwy nie było. Świetnie się rozumiemy i liczę na to, że sporo jeszcze popływamy. W drugiej edycji był Marek Turkowski, Kuba, Łukasz i ja.

To były dla mnie jedne z najtrudniejszych regat w życiu. W momencie, w którym dotarliśmy do Barcelony na wszystkich nas spadła wiadomość o wybuchu wojny w Ukrainie. To jest taka chwila, w której nikt z nas nie jest w stanie “wyłączyć głowy” i skupić się na żeglowaniu czy czymkolwiek innym. Wielu naszych przyjaciół, współpracowników i kolegów żeglarzy jest z Ukrainy i czujemy się tak bardzo bezsilni wobec tego co się dzieje. Pomagając i wspierając, staramy się żyć w miarę normalnie. Za chwilę wyjeżdżamy na kolejną edycję Barcelona Winter Series.

Bardzo ważne jest mieć tak ułożony kalendarz regatowy, żeby ani na chwilę nie stracić motywacji i wyznaczonego celu. I tak też jest w tym roku. Zostajemy w Barcelonie co najmniej do maja. Poza treningami i kolejnymi startami budujemy tu naszą bazę. Dzięki temu nie będziemy już zależni od warunków atmosferycznych w Polsce i będziemy mogli pływać cały rok.

(Visited 231 times, 1 visits today)
Tagi: , , Last modified: 13 kwietnia, 2022

Partnerzy serwisu

Zamknij